Ból szyi = masaż karku

Ból szyi = masaż karku

Czy aby na pewno❓❓❓
Otóż Ci którzy trafili już pod „moje skrzydła” doskonale wiedzą, że nie koniecznie ból szyi wiąże się z koniecznością masażu karku.

Dlaczego? Zachęcam do przeczytania poniższego wpisu.

Pogoń za każdym groszem sprawia, że spędzamy średnio 8 godzin dziennie pracując. XXI wiek charakteryzuje się bardzo dynamicznym wzrostem technologii, telefonii oraz cyfryzacji. Przekłada się to zmianę proporcji czasu spędzanego w ruchu w stosunku to liczby godzin poświęconych na pracę przed komputerem czy telefonem. Analizując stan funkcjonalny osób spędzających setki godzin miesięcznie przed komputerem okazuje się, że blisko 80 % z nich cierpi lub cierpiało z powodu bólu kręgosłupa szyjnego.

W gabinecie często spotykam ludzi sukcesu proszących o „masaż karku, bo boli szyja”. Prowadząc wywiad zawsze analizuję sytuacje zawodową pacjenta. To w jakiej pozycji spędza większość swojego czasu, jak zadbał o ergonomie swojego stanowiska pracy, jak dużo stresu towarzyszy takiej osobie podczas codziennych obowiązków. Patrząc na sylwetkę dostrzegam przesunięcie głowy w przód, często uniesienie barków ku górze i do przodu, asymetrie wyrostków poprzecznych, obojczyków czy napięć mięśniowych. Często do tego dokładają się problemy ze wzrokiem, bóle oczu, głowy i ograniczenia ruchomości oraz zaburzenia rytmu oddechowego.

Najczęściej rozpoczynam terapię pracując na przedniej ścianie szyi. Tutaj znajdują się mięśnie pochyłe. Biegną one od wyrostków poprzecznych kręgosłupa szyjnego do I i II żebra. Mięśnie te mają bardzo istoty wpływ na ustawienie głowy. Wysunięcie do przodu często współgra z „wdowim garbem” – wtedy przednie mięśnie pochyłe są często twarde, sztywne i skrócone, pociągając dolne kręgi szyjne w usztywnioną pozycję zgięcia. Pochyłe zwykle uważane są za zginacze szyi, ale gdy kark jest wyciągnięty (tak jak ma to miejsce w pogłębionej lordozie szyjnej), mięśnie pochyłe stają się prostownikami szyi. Ta zmiana funkcji powoduje, że mięśnie pochyłe nie są w stanie równoważyć napięcia z tyłu karku. Skrócenie mięśni pochyłych w tym przypadku pogłębia i utrwala lordozę szyjną. Mięśnie te będąc we wzmożonym napięciu powodują niewłaściwą postawę – protrakcję obręczy barkowej, która sprzyja kompresji na splot ramienny. Od wyrostków poprzecznych kręgu szyjnego biegną gałęzie splotu szyjnego oraz otwór tętnicy kręgowej. Mięśnie pochyłe są dla tych struktur naturalnym zabezpieczeniem przed kompresją. Nie trudno więc wyobrazić sobie co będzie się działo gdy mięśnie pochyłe wraz z powięzią  będą we wzmożonym napięciu i dojdzie do patologii polegającej na rotacji i zablokowaniu powierzchni stawowych kręgów szyjnych. Napięcie mięśni może doprowadzić do drażnienia i zaburzenia ślizgu nerwów w obrębie szyi przez co powodować drętwienie, mrowienie, uczucia zmiany temperatury. Najczęściej w obrębie palców ręki. Objawy podobne do zespołu cieśni nadgarstka.

Kolejnym powodem dla którego, większość moich pacjentów przychodzących z bólem szyi i karku wymaga w pierwszej kolejności pracy nad przednią ścianą szyi jest anatomia funkcjonalna mięśnia czworobocznego (Trapezius). Większość, jeśli nie wszyscy pacjenci zgłaszający się z bólem odcinka szyjnego spędzają bardzo dużo czasu przed komputerem. Co jak już wspominałam, powoduje przesunięcie głowy i barków do przodu. Badając przekonuję się, że górna część mięśnia trapeziusa jest, owszem, nadmiernie obciążana, ale jej obciążenie wynika z rozciągnięcia. Jeśli głowa wysuwa się w przód to ten mięsień musi się wydłużyć, a jego przydział obowiązków w stosunku do głowy pozostaje ten sam. Zatem okazuje się, że jest on we wzmożonym napięciu, rozciągnięciu i osłabieniu. Dlatego widząc osoby z protrakcją głowy i barków zazwyczaj przyjmują założenie, że warto najpierw rozluźnić napięte i skrócone mięśnie z przodu szyi, po to, by głowa mogła się stopniowo cofnąć w tył, a to da większą swobodę i siłę dla mięśni karku. To właśnie mięśnie czworoboczne – często zwane kapturami – często dają pierwsze objawy bólowe z którymi zgłaszają się pacjenci.

Mam nadzieje, że dość przystępnym językiem wyjaśniłam mój tok myślenia.

Jeśli macie jakieś pytania to zapraszam do kontaktu. Chętnie również zbadam Wasze napięcie w obrębie karku i szyi o opracuję indywidualny tok leczenia. Bo pamiętajcie, ze każdy z nas jest inny i wymaga indywidualnego podejścia😉

 

Pozdrawiam 

Milena Olejnik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top