Piłka – nie tylko do ćwiczeń

Piłka – nie tylko do ćwiczeń

 

Posiadasz taki gadżet w domu lub w pracy i zastanawiasz się jak wykorzystać piłkę dla swojego zdrowia? Dziś podpowiem najprostsze zastosowanie standardowej piłki do rehabilitacji.

 

Dla wielu osób spędzających długie godziny w pozycji siedzącej piłka będzie świetną alternatywą do biurowego krzesła. O prozdrowotnych walorach siedzenia na piłce znajdziecie miliony informacji w internecie. To co najczęściej czytacie to wiadomości, że takie siedzenie wzmacnia kręgosłup, poprawia stabilizację lub uczy prawidłowej postawy. Nie chcę się tutaj rozwodzić nad tymi hasłami, bo wpis byłby zbyt długi (Post pt. „Jak prawidłowo siedzieć?” znajdziecie na moim blogu). Ja chciałabym zwrócić uwagę na to, że siedzenie na piłce wymaga od nas aktywności. Podświadomie pobudza w nas naturalną potrzebę poruszania miednicą, krążenia biodrami, otwierania klatki piersiowej lub np. lekkiego podskakiwania, tzw. „plumkania”. Siedzenie na piłce powoduje, że częściej przyjmujemy pozycję wyprostowaną. To będzie sprzyjało uwolnieniu przepony oraz narządów wewnętrznych. To spowoduje między innymi dotlenienie tkanek miękkich przez zwiększenie możliwości oddechowych, przyspieszy perystaltykę jelit. Dodatkowo każdy ruch, który wprowadzimy w ciągu naszego monotonnego dnia pracy siedzącej, będzie dla nas zbawienny. Poprawi mobilność mięśni, rozluźni powięź, odżywi stawy. Zatem nie bójcie się ruszać na piłce – róbcie tak, jak Wam ciało podpowiada.

 

Wielokrotnie czytacie w sieci, że na piłce trzeba siedzieć „prosto”. Nie do końca się z tym zgadzam. Ja chciałabym, żeby z tego postu w Waszych głowach pozostało coś innego. Najważniejsze słowo do zapamiętania z dzisiejszego wpisu to „ZMIENNOŚĆ”. 


Tylko dzięki częstym zmianom pozycji, częstym przerwom na spacer, ćwiczenia czy rozciąganie możemy UNIKNĄĆ BÓLU KRĘGOSŁUPA. Dlatego z całego serca proszę i zalecam stosowanie beretów, piłek fitnesowych, wałków pod odcinek lędźwiowy lub stojącej pracy przy komputerze tylko i wyłącznie naprzemiennie! 

 

Nie próbujmy cały dzień siedzieć jak kije bambusowe na piłce, nie próbujmy na siłę ściągać łopatek przez 8 godzin „bo jak się garbię to brzydko wyglądam”, to przyniesie odwrotny efekt od oczekiwanego.

 

  • Róbmy częste przerwy.
  • Wychodźmy na spacery.
  • Ćwiczmy wspólnie z kolegami z pracy.
  • Zarażajmy się wzajemnie tym podejściem.
  • Nie wstydźmy się co godzinę zmieniać krzesła, piłki czy dysku sensomotorycznego.
  • Nie bójmy się powiedzieć szefowi, że Wasze stanowisko w pracy nie jest ergonomiczne! 

 

 

Piłka jest bardzo wartościowym przedmiotem, nawet jeśli niekoniecznie znasz setki ćwiczeń specjalistycznych. Usiądź i wsłuchaj się w to, czego potrzebuje Twoje ciało. Ono naprawdę potrafi doskonale zakomunikować o co mu chodzi.

 

Pozdrawiam serdecznie
mgr Milena Olejnik
www.fizjomila.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top